Pyszne pierogi

Moja przygoda z gotowaniem jest ściśle związana z moją babcią, która przez wiele lat dbała o to, bym nauczył się tej przydatnej czynności. Co prawda utarło się zupełnie niesłusznie, że to kobieta powinna zadbać o przygotowanie obiadu i innych potraw, ale nie zgadzałem się z tym nigdy. Gotowanie stawało się z roku na rok coraz większą pasją, której byłem oddany i którą po prostu lubiłem się zajmować. Wiele osób z mojego najbliższego towarzystwa mówiło mi, że im zupełnie nie chce się gotować i wolą chodzić o restauracji w ich okolicy.

Takie podejście zupełnie mnie nie dziwiło, gdyż należeli oni do nieco bogatszej grupy społecznej niż ja, a tego typu ludzi z reguły po prostu na to stać. Ja nigdy nie należałem do osób zamożnych, dlatego też już od dziecka wiedziałem jak zrobić pierogi i do dziś jestem z tego dumny. Po pierwsze babcia nauczyła mnie jak je zawijać, oraz jak dużą ilość farszu dawać do każdego z nich. Mówiła, że jest to bardzo ważne, gdyż jeśli damy go za dużo, to może pęknąć w wodzie i będzie klapa. Przepis na pierogi miała w głowie, dlatego też nigdy nie sprawdzałem jak one wyglądają.

Nauczyłem się go po prostu z czasem, kiedy to podglądałem ją jak je produkuje i odkłada gotowe na kupkę. Dla tych, którzy uważają że gotowanie jest ciężkie, przydałby się filmik i nagranie babci ugniatającej jednego po drugim. Robiła to z wielką miłością i cieszyła się tym bardzo mocno. Dlatego też nigdy nie przyszło mi przez myśl – zamów gotowe pierogi od pierogowo1.pl w Warszawie i nie siedź tyle nad nimi. Tak mawiało mnóstwo moich znajomych, którzy woleli iść na łatwiznę. Szczerze mówiąc nic do tego nie miałem, jak to się kolokwialnie mówi, gdyż sam miałem czasem lenia.

Jednakże jedzenie, które samo zrobimy, jest dużo smaczniejsze. Jesteśmy z nim od początku i samo dobrze wiemy, co wpakowaliśmy do garnka. Ja osobiście nie mam pełnego przekonania do jedzenia w lokalach. Nie jest to spowodowane tym, że nie ufam osobom tam pracującym, a tym że nie wszędzie panują wysokie standardy bhp. Kiedyś miałem okazję być w jednej z budek z kebabem, które były zlokalizowane w mojej okolicy i wyglądało to kiepsko.